:: wzmianki w gazetach o DPS




Baw się razem z nami


Po raz trzeci odbyło się w Wadowicach spotkanie mieszkańców Domów Pomocy Społecznej województwa bielskiego zorganizowane przez pracowników i dyrektora DPS nr 1 w Wadowicach Krzysztofa Szcześniewskiego. 150 osób z 12 tego typu placówek, w tym rezydenci domów, dyrektorzy, pracownicy socjalni i opiekunowie - spotkało się pod hasłem "Baw się razem z nami".
- Tutaj czuję się o pięć lat młodsza - mówi 82-letnia Emilia Jakubiec z Domu Pomocy Społecznej w Cieszynie. - Czas tu tak szybko mija, jak nigdy. W przyszłym roku choćbym była chora to też na taką zabawę przyjadę.
- Podczas imprezy tańczono przy muzyce wykonywanej przez Adama Deca. Wystąpił też zespół z SP nr 5 w Wadowicach pod kierownictwem Niny Kamińskiej z ogniska Pracy Pozaszkolnej w Wadowicach. Program artystyczny zaprezentowali też mężczyźni z DPS w Bobrku. Jedzenie dostarczyli za darmo producenci i hurtownie wadowickie.
- Spotkania ludzi mieszkających w DPS są bardzo potrzebne. Integrują one ludzi i pokazują, że wszyscy potrafimy się wspólnie bawić - mówi pracownik socjalny DPS w Cieszynie Jadwiga Pradela. - Tu zacierają się profile wszystkich domów: mieszkańcy niepełnosprawni fizycznie, upośledzeni umysłowo i ludzie starsi tańczą razem. Zapominają w tym czasie o troskach - dodaje Maria Szczerbowska, inspektor Wojewódzkiego Zespołu Pomocy Społecznej w Bielsku-Białej i Maria Tusiewicz, przełożona pielęgniarek w DPS "Dom Nauczyciela" w tym samym mieście.
Na sali panowała przyjazna i radosna atmosfera. Ludzie na wózkach inwalidzkich bawili się z osobami starszymi. Razem oklaskiwali występy niepełnosprawnych kolegów. Nie wszyscy mogli tu przyjechać, bo sala ma ograniczoną liczbę miejsc. Zwykle obecność na spotkaniu była nagrodą, jak np. dla Heleny Lazarek w DPS w Cieszynie, która śpiewa w zespole muzycznym i jest utalentowaną plastyczką. Jej obraz malowany na szkle pt "Lajkonik" został nawet wydany w formie karty pocztowej.
Najbardziej aktywną osobą na parkiecie była Janina Sumikowska z DPS "Dom Nauczyciela" w Bielsku-Białej. - Mam wstawiony rozrusznik serca, ale tańczę, bo ja kocham ludzi uśmiechniętych, śpiew i taniec - tłumaczy pani Janina. - Czuję się tu wspaniale. Podczas takich imprez można spotkać wielu nowych ludzi i zaprzyjaźnić się z nimi. Na zabawie jest także dyr. Naszego DPS Tadeusz Kasperek, któremu chciałam podziękować za wspaniałą opiekę na nami i za to, że tu przyjechaliśmy.
- Józef Matura z DPS nr 1 w Wadowicach ma 80 lat, chore nogi i nie może tańczyć. - Ale to nie szkodzi - mówi. - Ja sobie tu siedzę i patrzę na tę przystrojoną balonami salę, jem bardzo dobre potrawy. Lubię też obserwować ludzi. To jest szczególny dzień dla mnie.
- Dyrektor Szcześniewski zapewnia, że mimo nowego podziału administracyjnego kraju spotkania tych placówek będą kontynuowane. W powiecie wadowickim jest przecież dużo takich domów, a ich mieszkańcy czekają cały rok na to, by razem spędzić czas.

(BEA)

Dziennik Polski - 26 października 1998






Powrót do strony głównej



"W życia wędrówce, na połowie czasu."

Dante Alighieri